Tylko u nas oryginalne streszczenia lektur szkolnych.
Najlepsze opracowania każdej lektury!

Szkice węglem - streszczenie

Rozdział I

W którym zawieramy znajomość z bohaterami i zaczynamy się spodziewać, że coś więcej nastąpi

W kancelarii wsi Barania Głowa jest wójt gminy – Franciszek Burak oraz pisarz gminny, pan Zołzikiewicz. Wójt usiłuje napisać „raport”. Chce, by wyręczył go Zołzikiewicz, ten jednak odmawia, pokazując zarazem swoją wyższość nad wójtem.

W końcu wójt kończy pisać. Zołzikiewicz karze mu przeczytać pismo, po czym wyśmiewa to, co napisał wójt, gdyż ten zrobił to bardzo nieskładnie. W końcu pisarz sam redaguje zawiadomienie, czym zyskuje uznanie w oczach wójta.

W zawiadomieniu zawarta jest informacja dla wójta gminy, Wrzeciądza, o zbliżających się spisach wojskowych i konieczności przygotowania metryk oraz zwolnienia ludzi pracujących w tejże gminie na dzień spisu.

Zołzikiewicz zręcznie kieruje rozmowę z wójtem najpierw na jego – nie zawsze podobające się ludności – sprawy, a potem na pijaństwo mieszkańców Baraniej Głowy. Wzbudza w wójcie strach, iż możliwe jest, że nie zostanie on ponownie wybrany na to stanowisko. Jednocześnie Zołzikiewicz wspomina o synu wójta, który również może być powołany do wojska. Wójt chce wykupić syna. W tym momencie pan Zołzikiewicz wspomina, że przy okazji spisu wojskowego można by pozbyć się niewygodnych mieszkańców wsi. Sugeruje, iż na miejsce wójtowego syna można umieścić chłopa Rzepę, który wszystkich namawia do pijaństwa. Wójt odmawia, domyślając się, iż pisarzowi chodzi o żonę Rzepy, która mu się podoba. Ponadto Rzepa jest żonaty i ma dziecko, dlatego też nie podlega spisowi. Pisarz konkluduje, iż chłopi są ciemni i nie połapią się, że prawo jest inne.

Wracając do domu, pan Zołzikiewicz spotkał ludzi, wracających z pracy w polu do domu. Wszyscy oni kłaniali się mu pozdrowieniem „pochwalony”. Zołzikiewicz jednak nikomu nie odpowiadał, a jedynie kiwał głową. Uważał on, że jako osoba wykształcona nie powinien witać chłopów, ponadto przeczytał książkę o Izabelli Hiszpańskiej i jako człowiek wykształcony przestał wierzyć w Boga.

Podczas swojej drogi Zołzikiewicz spotkał także kilka wiejskich dziewcząt. Każdą pocałował a one później chwaliły go, co sprawiło pisarzowi wielką przyjemność.

Edukacja Zołzikiewicza była „imponująca”. Rozpoczął ją w Osłowicach i doszedł do drugiej klasy. Dalszemu kształceniu przeszkodził wybuch powstania. Zołzikiewicz zajął się więc uwodzeniem wiejskich dziewcząt, co dobrze komponowało się z jego naturą. Lubił też czytać powieści nie najwyższych lotów, które uzupełniały jego edukację.

Zołzikiewicz prowadził bujne i ciekawe życie. Pewnego razu był zmuszony uciekać i przeskoczyć przez bardzo wysoki płot. Niestety jego poświęcenie nie zdało się na wiele, gdyż nie udało mu się uniknąć kary cielesnej. Po tym wypadku zaczął się zastanawiać, co jest jego mocną stroną. I tak został pisarzem gminnym.

Idąc przez wieś, Zołzikiewicz usłyszał rozmowę dwóch kobiet, które mówiły o zbliżającym się spisie. Narzekały też na pisarza gminnego, który nie przyjmuje jajek ani kur jak wójt, lecz jedynie pieniądze. Według Zołzikiewicza jajka i kury były łapówkami, dlatego nie zniżał się do tego poziomu i nie przyjmował takich datków. Chciał się wtrącić do rozmowy, jednak przeszkodził mu kuzyn Skorabiewskich, którego Zołzikiewicz nie znosił. Akademik bowiem przy każdej nadarzającej się okazji wyśmiewał się z pisarza i nazywał go głupcem.

Zołzikiewicz udał się do domu Rzepów. Zastał tylko Rzepową. Powiedział jej, że do jej męża jest sprawa z gminy. Kobieta przestraszyła się, a pisarz obiecał wyjaśnić jej wszystko, jeśli tylko go pocałuje. Ta jednak odmówiła. Zołzikiewicz nalegał, zaproponował wreszcie, by Rzepowa odwiedziła go wieczorem w domu. Ponieważ kobieta otwarcie powiedziała „nie”, toteż pisarz spróbował pocałować ją siłą. W końcu oboje upadli na ziemię, a do akcji wkroczył pies Rzepów – Kruczek, który pogryzł Zołzikiewicza dotkliwie w pośladki.

Po tym incydencie pisarz, z obolałym tyłkiem i podartymi spodniami, oddalał się od domu Rzepów, odgrażając się, iż zemści się za to, i że Rzepa pójdzie do wojska. Kobieta była przerażona taką możliwością.

Rozdział II

Niektóre inne osoby i przykre widzenia

Rzepa jest drwalem i pracuje w lesie. Lubi śpiewać podczas pracy. Jest bardzo pracowity. Posiada niewielkie gospodarstwo, które sam obrabia. Ma dobrą i gospodarną żonę oraz rocznego synka. Niestety, Rzepa lubi alkohol, po jego spożyciu bywa agresywny i często wdaje się w bijatyki.

Gdy chłop wraca do domu po pracy, żona opowiada mu o wizycie pisarza i o jego groźbie powołania Rzepy do wojska. Nie mówi nic o zalotach Zołzikiewicza i o incydencie z psem, gdyż boi się, że mąż po pijanemu mógłby zrobić coś pisarzowi i przez to wpakować się w kłopoty.

Rzepa  początkowo nie boi się gróźb Zołzikiewicza, ponieważ wie, że – zgodnie z prawem – żonaci nie podlegają spisowi wojskowemu. Żona jednak przypomina Rzepie, że w czasie powstania przewoził dokumenty, i że pisarz o tym wie. Wówczas Rzepa zaczyna się obawiać, iż Zołzikiewicz może swoją pogróżkę spełnić. Za namową żony bierze rubla i idzie do niego.

Zołzikiewicz jest kawalerem. Nie ma domu. Zajmuje dwa pokoje w czworakach. W jednym z pokojów nie ma nic, w drugim są liche sprzęty, a pomieszczenie jest zarówno salonem, jak i sypialnią. Mieszkanie pisarza jest brudne i brzydko umeblowane.

Zołzikiewicz po przygodzie z psem Rzepów leży na łóżku i leczy rany. Czas umila sobie czytaniem książki o Izabelli Hiszpańskiej i wyobrażaniem sobie, iż jest jednym z bohaterów powieści, który wraca poraniony. Królowa chce opatrzyć mu rany, jednak ze względu na to, iż znajdują się one w takim a nie innym miejscu, nie jest możliwe aby to uczyniła. Jego rozważania przerywa Rzepa, który przychodzi do Zołzikiewicza wraz z Kruczkiem. Przerażony pisarz, w obawie przed porywczością Rzepy, wyrzuca go wraz z psem za drzwi.

Rozdział III

Rozmyślania i Eureka

Rany, jakich doznał Zołzikiewicz nie goiły się najlepiej, toteż spędził on kilka dni w łóżku, okładając chore miejsca. Czas ten postanowił poświęcić na przemyślenie całej sprawy z Rzepami.

Doszedł do wniosku, iż to, co zrobił do tej pory, nie było najmądrzejsze, gdyż Rzepa przecież nie podlegał spisowi wojskowemu. Gdyby pisarz umieścił go na liście, a wyższa instancja sprawdziłaby jego metrykę, Rzepa nie tylko nie poszedłby do wojska, ale jeszcze pisarz mógłby przez to stracić pracę.

Zołzikiewicz nie chciał jednak odpuścić sobie Rzepowej, ponadto zapragnął zemścić się na Rzepie a także na jego psie, który nieźle go pokiereszował. Niestety, pisarz bezskutecznie myślał przez trzy dni, co mógłby zrobić w tej sytuacji. Dopiero czwartego dnia nagle wpadł mu do głowy pewien genialny pomysł, który mężczyzna postanowił wcielić w czyn.

Rozdział IV

Który by można zatytułować: Zwierz w sieci

W kilka dni później Rzepa pił razem z wójtem i ławnikiem Gomułą. Rozmawiali na tematy polityczne. Mocno już podpity Rzepa próbował wszcząć bójkę z ławnikiem, jednak wójt go uspokoił. Później rozmowa zeszła na temat lasu. Wójt powiedział Rzepie, że jest planowane rozdzielenie lasu między chłopów. Warunkiem otrzymania swojego kawałka, jest podpisanie prośby i ogrodzenie przynależnej części lasu.

Rzepa nie umiał czytać, toteż jak każdy chłop odnosił się niechętnie do wszystkiego, co trzeba było podpisać. Ponadto stwierdził, że na ogrodzenie musiałby wydać zbyt wiele pieniędzy i z takiego kawałka lasu nigdy by mu się te koszty nie zwróciły.

W tym momencie do akcji wkroczył Zołzikiewicz. Zjawił się w karczmie w momencie, gdy Rzepa był już bardzo mocno pijany. Przyniósł dokumenty, mówiąc iż rząd postanowił pokryć chłopom koszta związane ze stawianiem ogrodzenia lasu. Rzepa podpisał potrzebne papiery i dostał od Zołzikiewicza 50 rubli. Papiery podpisali także wszyscy zebrani, a świadkiem był właściciel  Zobacz całość »

Uzyskaj dostęp
Wysyłając SMS otrzymasz nieograniczony
dostęp do całego tekstu oraz wszystkich opracowań lektur dostępnych na stronie opracowane.pl
Wyślij SMS o treści: koddryu na numer: 73480
Dostęp jest ważny przez 7 dni. Koszt SMS'a to tylko 3zł + VAT

„Szkice węglem” Henryka Sienkiewicza to poruszający, małych rozmiarów utwór opowiadający o codziennym życiu mieszkańców wioski, Baraniej Góry. Streszczenie „Szkiców węglem” nie tylko oprowadzi Cię po tym miejscu, ale również umożliwi prześledzenie losów bohaterów – więcej o ich, bardzo zindywidualizowanych, kolejach życia powie Ci opracowanie „Szkiców węglem” dostępne u nas, na www.streszczenia.ryu.pl. Historię, która zawierają „Szkice węglem” doskonale porządkuje plan wydarzeń. „Szkice węglem” mówią o biedzie, przestępstwie, oszustwie, analfabetyzmie, jakie w tamtym czasie panowały na wsi, jednak nie jest to wyłącznie sucha narracja, ale prawdziwa historia osadzona w prawdziwych realiach – podobnie jak pełnokrwiści są bohaterowie „Szkiców węglem”. Opracowanie zwraca na ten fakt szczególną uwagę. Streszczenie „Szkiców węglem” Henryka Sienkiewicza zostało napisane przez naszych najlepszych autorów, zostało w nim dobrze wyakcentowane wszystko to, co wyróżnia „Szkice węglem” spośród setek nowel pozytywistycznych, jakie powstały w tym czasie. „Szkice węglem” czyta się z prawdziwą przyjemnością, nie jest to lektura nudna, skomplikowana ani męcząca, co udowodni Ci także sporządzony przez nas plan wydarzeń. „Szkice węglem” w każdej chwili zaskakują czytelnika, akcja rozwija się tutaj w sposób nieprzewidywalny. Jeśli chciałbyś wszystko to doznać na własnej skórze, przeczytaj dostępne u nas streszczenie. „Szkice węglem”, o których więcej dowiesz się na www.streszczenia.ryu.pl, okażą się tą lekturą, która pozwoli Ci zabłysnąć na lekcji języka polskiego - z małą pomocą, jaką oferuje przygotowane dla Ciebie streszczenie. „Szkice węglem” na pewno pozwolą Ci oderwać się od codziennych kłopotów.